<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Toperz</title>
	<atom:link href="http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.toperz.cba.pl</link>
	<description>...między genetyczną poprawnością a mutagennym chaosem.Toperz tu bywa.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 19:08:08 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Bejcowany Szatanizm (4 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=444</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=444#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[hand-made]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=444</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=444"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Bejcowany Szatanizm" title="Bejcowany Szatanizm" class="ishadow40" /></a></p>To na górze to przyczyna całkowitego braku Toperzowej aktywności graficzno-grafomańskiej. Toperz, potrafiąc wykonywać ręczne robótki bez żadnej przyłożonej do tego koncentracji, postanowił oprawić swoją ulubioną podusię w sposób godny, szumny i stosunkowo tani. Toperz ma ulubioną poduszkę, rzecz antyalergiczną, do której Toperz może się spokojnie przytulać z upojną wiedzą, że nie obudzi go donośny pisk/zawodzenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=444"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Bejcowany Szatanizm" title="Bejcowany Szatanizm" class="ishadow40" /></a></p><p><b>To na górze to</b> przyczyna całkowitego braku Toperzowej aktywności graficzno-grafomańskiej. Toperz, potrafiąc wykonywać ręczne robótki bez żadnej przyłożonej do tego koncentracji, postanowił oprawić swoją ulubioną podusię w sposób godny, szumny i stosunkowo tani. Toperz ma ulubioną poduszkę, rzecz antyalergiczną, do której Toperz może się spokojnie przytulać z upojną wiedzą, że nie obudzi go donośny pisk/zawodzenie własnych płuc oraz straszny sen o duszeniu się pod wodą (o ile wsyśnie również swój steryd). Jest ona wypełniona gorczycowymi ziarenkami i ma jedną niezmiernie poważną wadę: nie wolno jej zamoczyć, bo jej zawartość zapleśnieje. Nie wolno jej też zatem wyprać ani potraktować mokrą szmatką. Toperzowi żal było ją brudzić sobą, więc zdecydował się na stworzenie jej ubranka, bardzo kolorowego, cudownego i toperzowatego. Gdy Toperz był zdecydowanie młodszy (to chyba&#8230; końcówka podstawówki&#8230;), oddał swoje półroczne czy też roczne kieszonkowe z wyprzedzeniem w zamian za możliwość prenumeraty czasopisma o nęcącym tytule &#8220;Ładne i proste hafty krzyżykowe&#8221;. Nagły zapał małego jeszcze Toperza spowodowany był prezentem, który otrzymał jakiś czas wcześniej &#8211; zestawem haftu krzyżykowego dla najmłodszych (nawiasem mówiąc &#8211; tamborek, z którego Toperz korzysta do dziś to element tamtego zestawu. Jest dobry i działa). A zatem wszystkie cyrkowe elementy oraz małe słoniki na awersie poduszki pochodzą właśnie z tej gazety, z działu &#8220;świat dziecka&#8221; (Toperza ulubiony &#8211; Toperz infantylny). Duży słoń to ten sam wzór co małe słoniki, tyle że zamiast każdego krzyżyka jest tam kostka 4&#215;4. To słoń-klocek z tetrisa. Toperz jest niezmiernie uszczęśliwiony skończoną poszewką. Teraz, po jakimś robótkowym odpoczynku, zamierza zabrać się za włóczkowo-szydełkową maskotkę królika z dwiema głowami. Toperz marzy o takiej od czasu takiego misia w &#8220;The Path&#8221;.</p>
<p><b>Szukał Toperz jakiegoś nowego</b> anime (teraz mangi i ich adaptacje hojnie rozpowszechnia&#8230; okazuje się, że ludzie medycznie związani są całkiem otwarci na nowe rzeczy!), które nie byłoby znanym mu tasiemcem, dałoby się obejrzeć i nie ograniczałoby się na mordobiciu. Przerobił, jak zwykle, pierwszy odcinek &#8220;Durara!&#8221; i za nic nie umie się zmusić do obejrzenia drugiego. No zapowiada się fajnie, tylko najwyraźniej Toperz nie jest wystarczająco fajny. Obejrzał również tym razem całe &#8220;Kamen no Maid Guy&#8221;, które znów zostawiało go po każdym odcinku z uczuciem &#8220;Dafuck I just watched?&#8221;. I pod długich poszukiwaniach znalazł coś, co zapowiadało się ładnie, inteligentnie i nadająco się do oglądania po odcinku przed snem na tv (żeby móc machnąć pilotem i iść spać bez konieczności wstawania z łóżka). Toperz grzebiąc na Tanuki odnalazł recenzję anime &#8220;Mushishi&#8221; (recenzja <a href="http://anime.tanuki.pl/strony/anime/650-mushishi/rec/658">TUTAJ</a>), które na dodatek miało epizodów 26 i się skończyło, więc tasiemiec nie grozi (Toperz by w sumie chciał tasiemca &#8211; by schudł. Cicho sza o skutkach ubocznych). Oczywiście, Toperz ostrożny, jeśli chodzi o recenzje &#8211; nie raz, nie dwa, nie dziesięć się błędnie zasugerował. Jego ukochane NWN dostało od Clicka! trójkę. I zaczął oglądać. I zamiast jednego odcinka co noc w końcu usiadł i obejrzał wszystkie. Nie mógł się oderwać. <br />Nie ma bishonenów (panów pięknych, androgynicznych i ze lśniącymi włosami). Nie ma walk, wcale. Nie ma spójnej fabuły o ratowaniu świata / międzynarodowym spisku / czegoś wielkiego co się kroi. Nie ma silnego i przystojnego głównego bohatera. <br />Są postacie, które występują tylko w jednym odcinku (za wyjątkiem pewnego kolekcjonera, no i protagonisty). Są poważne rozmowy i niecodzienne problemy, i trudne kompromisy. Są widoki malowane akwarelami, takie piękne, że tylko zatrzymać i się gapić. I jest główny bohater &#8211; Ginko &#8211; w swoich prostych ciuchach i z badawczym spojrzeniem jednego zielonego oka spod białej grzywki. Nawet Toperza brat (&#8220;nie będę z tobą oglądał chińskich bajek!&#8221;) stwierdził, że Ginko to &#8220;spoko gość, który wie, co robi&#8221;. Toperz niezmiernie poleca. I z góry zazdrości, że przed Wami oglądanie tego po raz pierwszy i odkrycie tego od nowa, podczas gdy Toperz może już tylko obejrzeć ulubione odcinki kolejne razy.</p>
<p><b>Toperz na długi majowy</b> wrócił do domu ojczystego, z którego wrócił bogatszy o skórzany, ładnie pachnący portfel (brat Toperzowi dał, wyjaśniając, że go dostał, a skóra nie pasuje do jego osobowości). Toperz uważa, że jego osobowość śmiało zniesie skórzaność portfela, o ile nadal będzie tak ślicznie pachniał. Portfel, nie Toperz. Toperz poza tym nauczył się przez ten czas wolny zdecydowanie mniej, niż założył. Mało tego. Teraz, robiąc jelita, z dość nieprzyjemnym mrowieniem gdzieś przy śledzionie odkrył, że nic nie pamięta z płuc&#8230; a lokalizacja mrowienia przypomniała mu ze złośliwą uciechą, że ze śledziony i układu krwiotwórczego jego wiedza ogranicza się do&#8230; no, do lokalizacji śledziony.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=444</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Satanistyczna Bilirubina (3 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=442</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=442#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[bishe]]></category>
		<category><![CDATA[character-design]]></category>
		<category><![CDATA[digital]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=442</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=442"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Satanistyczna Bilirubina" title="Satanistyczna Bilirubina" class="ishadow40" /></a></p>Takich panów, jak na górze, nazywa się androgynicznymi (gyne &#8211; kobieta). Toperz lubi androgynicznych panów na monitorze/papierze, natomiast w realu lubi androgenicznych, czyli pełnych androgenu. Toperz przypuszcza, że to znamienna cecha większości kobiet wychowanych na mandze i anime. Oczywiście, wiele z nas lubi długie włosy u mężczyzn na realu również, ale Toperz z ręką na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=442"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Satanistyczna Bilirubina" title="Satanistyczna Bilirubina" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Takich panów, jak na górze</b>, nazywa się androgynicznymi (gyne &#8211; kobieta). Toperz lubi androgynicznych panów na monitorze/papierze, natomiast w realu lubi androgenicznych, czyli pełnych androgenu. Toperz przypuszcza, że to znamienna cecha większości kobiet wychowanych na mandze i anime. Oczywiście, wiele z nas lubi długie włosy u mężczyzn na realu również, ale Toperz z ręką na sercu musi przyznać, że mimo iż niektórzy z jego znajomych próbowali &#8211; żaden nie wyglądał w tym dobrze. Niektórym jakoś nie przychodziło do głowy, że o dłuższe włosy trzeba bardziej dbać niż o krótkie (lol, true), inni po prostu nie mieli wystarczająco dużo włosów, żeby to jakoś wyglądało&#8230;</p>
<p><b>Toperz znów napoczął serię</b> &#8220;Kamen no Maid Guy&#8221; i jak zwykle ma wrażenie &#8220;dafaq I just watched?&#8221;. Opowiada ona o tym, że bardzo bogata pewna dziewczyna dostaje gosposio-ochroniarza, o którym można powiedzieć wiele, ale raczej nie to, że wygląda jak ciota. Wygląda jak mięsień, a zachowuje się jak mięsień, którego ciekawią majtki. Dużo fanservice&#8217;u bardzodużo bardzo.</p>
<p><b>Pan na górze to</b> to młodszy brat najstarszego wykładowcy największej akademii Świata Meduz. Spec defensywy. Ciężko u niego zaliczyć cokolwiek. Szczerze mówiąc, ciężko w ogóle z nim się dogadać.</p>
<p><b>Toperz wciąż pod wrażeniem</b> najbardziej nielubianego przez siebie działu medycyny, czyli gastroenterologii. Toperz nie lubi nauk o błonach śluzowych, nadżerkach, żylakach, zapaleniach i żółciopochodnościach. Nie wątrobuje go to (szczerze mówiąc, sama myśl o tym, że w środku Toperza są kosmki ruszające się robaczkowo Toperza degustuje) i nie ma nic wspólnego z tym, co Toperz kiedyś zamierza robić. Toperz chce falować mózgowo.</p>
<p><b>Toperz z zadowoleniem</b> odkrywa na nowo Hellsinga (OVA wyszły nowe to Toperz obejrzał). Alucard jest taki inny od wampirów lansowanych dzisiaj. Nie uczłowieczamy potwora, bo potwór jest potwór. Potwory nie sparklają się, takoż i nie można z nimi nawiązać romansu, a już na pewno potwór cię nie przedstawi swojej rodzinie, bo ta w większości już nie żyje, a jeśli żyje, to strach oglądać. Czy potwór przystojny ciężko stwierdzić, bo ma kilka postaci o różnych płciach i rozmiarach, ludzkiej swojej dawnej postaci już właściwie nie ma (musiał zdjąć wszystkie ograniczenia, by na chwilę ją przybrać znów), a ta, którą przybiera najczęściej&#8230; cóż, jest, z tego co Toperz sobie w mandze poobserwował, odbiciem van Hellsinga, który go wespół pokonał, przekołkował, a potem zamknął i eksperymentował na nim genetycznie. Stwierdził, że jest przystojny i się uwieczni najwyraźniej i dobrze. Toperz by też tak zrobił, gdyby zupełnym przypadkiem musiał zacząć eksperymentować genetycznie na potworze. Byłby Toperz-stwórca i Toperz-potwór i nie wiadomo by było, który gorszy ^_^&#8221;. Choć i tak Alucard nie ma lepszej postaci niż ta, w której jest dużo oczu, duży kawał czarnego psa, spluwa, czasem jakaś ręka i to wszystko utopione w plazmatycznej mazi i pełza, wydając obrzydliwe odgłosy. Tak. Taki jest najprzystojniejszy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=442</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tożsama Papilarność (No Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=440</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=440#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[digital]]></category>
		<category><![CDATA[stworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=440</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=440"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Tożsama Papilarność" title="Tożsama Papilarność" class="ishadow40" /></a></p>Toperzowi schodzi weekend na rozmyślaniu o starych sentymentach, tożsamości i jej problemach oraz nauce (niestety&#8230;) przedmiotu szumnie zwanego PM, co równie dobrze może być skrótem od &#8220;pomacerowana macka&#8221;, prawda? Stare sentymenty Toperza z wolna się wykruszały, gdyż albo traciły swój blask w świetle nowych wydarzeń, albo okazywały się być niewarte uwagi. Jeden tylko sentyment, prawdopodobnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=440"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Tożsama Papilarność" title="Tożsama Papilarność" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Toperzowi schodzi weekend</b> na rozmyślaniu o starych sentymentach, tożsamości i jej problemach oraz nauce (niestety&#8230;) przedmiotu szumnie zwanego PM, co równie dobrze może być skrótem od &#8220;pomacerowana macka&#8221;, prawda? Stare sentymenty Toperza z wolna się wykruszały, gdyż albo traciły swój blask w świetle nowych wydarzeń, albo okazywały się być niewarte uwagi. Jeden tylko sentyment, prawdopodobnie również niewart, trzyma się Toperza wytrwale. Toperz po spotkaniu z Baciorem-chan ma go teraz w głowie. Co do toperzowych problemów tożsamościowych, lepiej ich tu nie wywlekać, gdyż dotyczą głównie zagadnienia tożsamości zbiorowej i tego, jak w tym wszystkim znajduje się boska tożsamość. I kto decydował, że to właśnie Bóg otrzymał swoją tożsamość boską, a nie, przykładowo, Toperz. W takich momentach szczytnych przemyśleń lepiej Toperza po prostu zostawić w spokoju. W przeciwnym wypadku otrzyma się niewygodne pytanie.</p>
<p><b>Toperz ma teraz czas</b> natężonej chęci na pieczenie ciast i ciasteczek. Tak jak zawsze czynność ta nudziła go niezmiernie i wykonywał ją gdy koniecznie musiał, tak teraz miało miejsce cudowne wystąpienie z morskiej piany wspaniałego Toperza-piekarza i Toperza-cukiernika w swoim fartuszku w chlebki. Toperz od dawna gotować i piec umie, ale nie lubi. Ot, przydawało się, gdy mama robiła sobie wakacje, a w domu zostawały trzy żarłoczne dzióbki plus Toperz. Wówczas Toperz robił zakupy i potulnie gotował. Teraz Toperz piecze ciastka i ciasteczka z własnej i nieprzymuszonej woli, po czym pożera je i dzieli się hojnie z innymi, żeby też pożerali i żeby nie tylko Toperz tył na tym całym interesie. Oto Toperza ostatni wyrób, jeszcze egzystujący po części w lodówce, nazywa się Fale Dunaju:<br />
<center><img src="http://czarnagodzina.cba.pl/images/ciasto.jpg" /></center><br />
Dzisiejsze czasy, niestety, sprawiły, że samodzielne pieczenie stało się teraz bardzo opłacalne. Kawałek ciasta w cukierni kosztuje ok 4-5zł. Całe ciasto powyżej kosztowało góra 20zł. To dość potworne, że teraz, żeby być łasuchem i pożerać duże ilości wszystkiego, co słodkie, trzeba sobie to samemu zrobić.</p>
<p><b>Pani na obrazku</b> to rektorka pewnej bardzo ważnej akademii Świata Meduz. Toperz ze swoją niezawodną zdolnością czynienia z każdej twarzy żeńskiej facjaty pi*dowatej damulki tym razem wyszedł na plus. I chyba się trochę w prawił w obrazkach bez lineartu. Wedle Toperza obliczeń, to już taki trzeci.</p>
<p><b>Om nom nom nom</b></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=440</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kryptogenne Zespoly (No Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=438</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=438#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[kredki]]></category>
		<category><![CDATA[stworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=438</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=438"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Kryptogenne Zespoly" title="Kryptogenne Zespoly" class="ishadow40" /></a></p>Mackowe stopy i domki na palach to jedne ze składników miasta Kotto, którego historię, przepełnioną mackami, mutacją i ogólną niezdrową atmosferą, Toperz wymyślał i pisał z prawdziwą przyjemnością. Toperz ma już całkiem sporo świstków i na-wpół-zapełnionych-zeszytów z różnymi opisami i historiami, a większość z nich ma swoje ilustracje. Toperz pewnie kiedyś zrobi sobie prezent i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=438"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Kryptogenne Zespoly" title="Kryptogenne Zespoly" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Mackowe stopy i domki na palach</b> to jedne ze składników miasta Kotto, którego historię, przepełnioną mackami, mutacją i ogólną niezdrową atmosferą, Toperz wymyślał i pisał z prawdziwą przyjemnością. Toperz ma już całkiem sporo świstków i na-wpół-zapełnionych-zeszytów z różnymi opisami i historiami, a większość z nich ma swoje ilustracje. Toperz pewnie kiedyś zrobi sobie prezent i zamówi dla siebie jeden egzemplarz wydania książkowego całego zbioru &#8211; Toperz widział takie reklamy i wychodzi to całkiem niedrogo. Oho ho ho, Toperz zrobiłby okładkę pełną oślizłych rzeczy, złych oczu, dziwnych stworzeń i czającego się mroku (jeśliby się zmieścił).</p>
<p><b>Toperz spędził w domu</b> ojczystym prawie tydzień i jest tym całkiem zmęczony. Wyniósł z tego czasu jednakże jedną cenną rzecz. Toperz chciał czegoś od komputera brata, a brat Toperza ma skłonność do przesady czasem graniczącej z paranoją, a czasem z nonszalancką beztroską stawiającą go na skraju bankructwa / niedostatecznej na koniec / kompromitacji. Więc Toperz grzecznie zapytał, czy przy włączaniu komputera będzie musiał o czymś pamiętać (tak jak niegdyś poprawnym rozwiązaniem było szybkie przełączenie systemu na tryb awaryjny). Brat podniósł głowę znad chemii/matmy/innego-szatana-na-test-gimnazjalny-który-jest-już-upiornie-blisko i powiedział z przekonaniem: &#8220;Widzisz, najpierw musisz otworzyć kieszeń na płyty i nasypać do niej szczyptę soli. Gdy już wsuniesz ją z powrotem, wysunie się patelnia, na której musisz usmażyć dwie papryczki chili z przynajmniej trzema przyprawami. Wówczas włączy się panel, do którego musisz wpisać hasło składające się z 334 cyfr. Potem specjalna kamerka skontroluje, czy na pewno zjadłaś te papryczki. I voila! Komputer do twojej dyspozycji&#8221;. Toperz chwilę nad tym myślał, rozważając możliwość zamiany smażonej papryczki na smażone pączki, ale w końcu okazało się, że brat nie założył nawet hasła, bo mu się nie chciało. Inteligentne maszyny, stawiające gastronomiczne żądania &#8211; już wkrótce w Twoim domu!</p>
<p><b>Toperz zagrał (?) w Dear Esther</b>, niezależną grę (?), polegającą głównie na&#8230; rozglądaniu się wokół i słuchaniu, a potem desperackich próbach złożenia wszystkiego do kupy, żeby cokolwiek z tego zrozumieć. Rzecz jest piękna (stosunkowo najmniej Toperzowi się podobały fluorescencyjne jaskinie), melancholijna, trochę mroczna. Atmosfera dominacji przeszłości, braku przyszłości i (wbrew pozorom) jakiegoś celu, do którego dąży postać kierowana przez gracza, ale nie sam gracz, jest dość przytłaczająca i możemy łatwo poczuć się jak osoba ciągnięta za rękaw w stronę przeznaczenia. Dopiero za drugim razem Toperz zaczął polowanie na duchy (i znów dostał zamiast odbicia świecy &#8220;man with the decomposed face&#8221;&#8230; a są podobno dwie inne możliwości&#8230;) i zobaczył zupełnie nowe rzeczy niż w pierwszej wędrówce. Toperz nie jest pewien, czy może to komuś faktycznie polecić. Toperzowi się bardzo podobało. Kogoś, kto całe życie przegrał w gry o drugiej wojnie, albo strzelał do nazi-wampirów, pewnie nie zachwyci. Czas na Fahrenheita.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=438</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ani Pasujacy Frak (3 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=436</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=436#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Apr 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[digital]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[toperz]]></category>
		<category><![CDATA[tworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=436</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=436"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Ani Pasujacy Frak" title="Ani Pasujacy Frak" class="ishadow40" /></a></p>Obrazek przedstawia historię jak Toperz zdobył swoją kosę. Otóż zorganizowano niegdyś turniej, wielki, międzyświatowy, w którym zgenerowano kilka sztucznych wymiarów, połaczono je przejściami i wpuszczono w ten układ szklanego Skoczka. Zadaniem zawodników było schwytanie owegoż i przywleczenie w dowolnym stanie i jakiejkolwiek liczbie kawałków (ale nie może żadnego brakować!) do sędziowskiego sędziwego grona, które rezydowało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=436"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Ani Pasujacy Frak" title="Ani Pasujacy Frak" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Obrazek przedstawia historię</b> jak Toperz zdobył swoją kosę. Otóż zorganizowano niegdyś turniej, wielki, międzyświatowy, w którym zgenerowano kilka sztucznych wymiarów, połaczono je przejściami i wpuszczono w ten układ szklanego Skoczka. Zadaniem zawodników było schwytanie owegoż i przywleczenie w dowolnym stanie i jakiejkolwiek liczbie kawałków (ale nie może żadnego brakować!) do sędziowskiego sędziwego grona, które rezydowało w dość odseparowanym wymiarze, pełnym czerwonych dywanów, złotych kielichów i tronów przy zastawionych stołach. Skoczek okazał się diablo szybki, skoczny i słabo widoczny z powodu swojej szklanowatości. Toperz wyczaił, że Skoczek najchyżej sobie hasa w mało urozmaiconym wymiarze pełnym dużych sterczących kostek domina (jedną z zasad było, że kostek nie wolno potrącić bo wylot). Zatem ustawił pułapkę z kilku budzików, które rozdzwoniły się naraz, gdy szklany konik podszedł bliżej sprawdzić, co zacz. Od tego dzwonienia Skoczkowi pękła nóżka. Toperz wówczas wyskoczył zza kostki domina oznaczonej 4-2, złapał go za łeb, nóżkę wsadził do kieszeni i pomaszerował do sędziów, czym wywołał ich ogromne niezadowolenie i skrywany niesmak (akurat jedli, a tu Toperz wchodzi z jakimiś wymaganiami). Toperz dostał swoją kosę (narysuje ją później, tak), konika pogłaskał, przeprosił za nóżkę i skleił kropelką, po czym wrócił do domu, uczyć się PM. Tak to było.<br />
Co do wątpliwości. Toperz nosi tu typowy strój zawodniczek, ustalony odgórnie przez jakiegoś seksistę. Z trudem się w niego wtłoczył, a potem ściągał z takim uporem, że z ubrania zostało materiału na małą lalkę Barbie-tancerkę-w-nocnym-klubie. Toperz widział już takie Barbie, iż nie wątpi, że i taka istnieje. Sztuczne wymiary po zakończeniu turnieju zostały zniszczone &#8211; nie można już hasać sobie wśród dużych kostek domina i bawić się w ryzykownego chowanego (na znalezionego zrzuca się kostkę, za którą się chował &#8211; soł macz fan!). Trochę szkoda.</p>
<p><b>Toperz zakupił sobie</b> nowy telewizor i w okolicznościach na razie braku kablówki, bawi się nim. Robi to mianowicie tak, że podpiął sobie do niego komputer (a to nie było takie łatwe z niemłodym XP stacjonarnym&#8230;) i testuje, jak chodzą na nim różne gry w różnych rozdzielczościach, zasadniczo trzymając się głównej rozdzielczości telewizora, czyli automatycznego profilu &#8220;HDTV 1920&#215;1080&#8243;. Po całym dniu gier i zabaw (dosłownie) stwierdził, że najgorzej w tym wszystkim znalazły się gry Bioware, z których nie poszła żadna. Pozostałe (z jednym chlubnym wyjątkiem) rzuciły się na środek, trzymając taką rozdzielczość, na jaką im ich godność pozwoliła. Toperz jednak był pod dużych wrażeniem niezależnej gry &#8220;The Path&#8221;, która jako jedyna automatycznie dostosowała się do rozdzielczości, zajęła płynnie cały ekran, wcale nie tracąc na jakości grafiki. Naprawdę, las w drodze do domku babci na czeterdziestocalowym ekranie w ogromnej rozdzielczości prezentował się imponująco. Toperz approves. Wiele dnia Toperzowi zajęło granie w American McGee&#8217;s Alice, część pierwszą. Przeszedł ją był za młodu, a dziś&#8230; cóż, musi to powiedzieć. Pierwsza część jest jednak zdecydowanie lepsza niż druga, która przecież prezentuje się całkiem nieźle. Pierwsza część ma w sobie absurdalne przepaści pełne stosów książek i pentagramów, ścieżkę dźwiękową z ponad dwudziestoma cudownymi utworami Chrisa Vreny i niezniszczalną makabryczną atmosferę podróży donikąd.</p>
<p><b>Toperz na ME3</b> czekał tak długo i z takim natężeniem, że&#8230; że teraz nie ma na co czekać. Do DA3 jeszcze dużo czasu, nic nowego-smakowitego na horyzoncie&#8230; Toperz myśli sobie, czy by jakoś nie spróbować nowego Deus Exa. Ponoć jest mięsiście. I może ładnie by wyglądało na tv..?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=436</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Shepard Ma Szpica (3 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=434</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=434#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Mar 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[kredki]]></category>
		<category><![CDATA[stworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=434</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=434"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Shepard Ma Szpica" title="Shepard Ma Szpica" class="ishadow40" /></a></p>Toperz dawno nic nie stworzył, a ostatnia rzecz rysunkowa, którą ostatnio się zajmował odbywała się w czasie ferii, czyli stosunkowo dawno. Teraz też nic nie tworzy, ale obrazek, który zamieszcza, stosunkowo bardzo lubi. To Waleczny Borsuk, jeden z Trzech Odważnych Kapitanów (tak&#8230; to jeszcze inna seria&#8230;) na swoim statku. Stworzony jakiś czas temu i wklejony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=434"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Shepard Ma Szpica" title="Shepard Ma Szpica" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Toperz dawno nic nie stworzył</b>, a ostatnia rzecz rysunkowa, którą ostatnio się zajmował odbywała się w czasie ferii, czyli stosunkowo dawno. Teraz też nic nie tworzy, ale obrazek, który zamieszcza, stosunkowo bardzo lubi. To Waleczny Borsuk, jeden z Trzech Odważnych Kapitanów (tak&#8230; to jeszcze inna seria&#8230;) na swoim statku. Stworzony jakiś czas temu i wklejony do specjalnego zeszytu, leży gdzieś.</p>
<p><b>Toperz dzieli teraz</b> prawie-że-równo czas między zgłębianie tajników EEG (kupił był sobie bajońsko drogi atlas, gdzie wszystko opisali i dali mnóstwo przykładów &#8211; Toperz ma do niego piękną okładkę w formie własnej planszy rozmieszczenia elektrod) i granie w ME3. Jeszcze rzeczy nie skończył, ale musi przyznać, że ludzie z Bioware&#8217;u wiedzą, jak manipulować odpowiedziami w wątku romansowym. Toperz dochował Kaidanowi absolutnej wierności w części drugiej, mimo że niezręczne zaloty Garrusa były bardziej niż słodkie. Na samym początku, gdy Toperz bardzo chciał podeptać Kaidana po twarzy i powiedzieć mu, że jest dupkiem, nie było takiej możliwości, mimo że Kaidan się zachowywał&#8230;. no, jak dupek. Potem, gdy Kaidan się zdecydował jednak zapytać, co Toperz o nim sądzi, miał wielkie krwiaki okularowe, fioletowe siniaki wszędzie i smutne, bolące zadrapania. No i żeńskiej części publiczności robi się go żal&#8230; Toperzowi też się zrobiło. I tak właśnie kontynuuje się rozmans z Kaidanem. </p>
<p><b>Toperz widział dziś wzór psa</b> jako towarzysza dziecka. Dziecko stało sobie przed blokiem, przytulając wielkiego szpica. Szpicowi nie podobało się to bardzo, przebierał nogami, przesuwał tyłek, ruszał głową&#8230; Ale gdy dziecko się znudziło, odsunęło i najwyraźniej chciało sobie gdzieś pójść, pies robił krok do przodu, przytulając łeb do ramienia dziewczynki, tak że mała znów zabierała się do tulenia zwierzaka. I tak kilka razy, aż z góry zeszła jej mama i zabrała oboje na spacer. Toperz nadchodził z wolna i bardzo mu się cała scena podobała.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=434</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nalokson I Metadon (2 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=432</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=432#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Feb 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[bishe]]></category>
		<category><![CDATA[digital]]></category>
		<category><![CDATA[personifikacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=432</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=432"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Nalokson I Metadon" title="Nalokson I Metadon" class="ishadow40" /></a></p>Nalokson to uniwersalna odtrutka na wszystkie opioidy, bezwzględny antagonista receptora opioidowego, a metadonem leczy się uzależnienia od morfiny. Toperz poczytał o nowych, pięknych, eleganckich opakowaniach na odtrutki jakiegoś pana dizajnerskiego i zastanowił się, w co powinna być wlana odtrutka, żeby wyglądem skusić Toperza. Odpowiedź jest jedna: w bishonena! Nie ma innej prawidłowej odpowiedzi, nie!
Toperz nadrobił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=432"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Nalokson I Metadon" title="Nalokson I Metadon" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Nalokson to uniwersalna odtrutka na wszystkie opioidy, bezwzględny antagonista</b> receptora opioidowego, a metadonem leczy się uzależnienia od morfiny. Toperz poczytał o nowych, pięknych, eleganckich opakowaniach na odtrutki jakiegoś pana dizajnerskiego i zastanowił się, w co powinna być wlana odtrutka, żeby wyglądem skusić Toperza. Odpowiedź jest jedna: w bishonena! Nie ma innej prawidłowej odpowiedzi, nie!</p>
<p><b>Toperz nadrobił sesjowe</b> zaległości i doczytał Kuroshitsuji. Kupił również trzeci tomik owego po polsku&#8230; polskie żałosne tłumaczenia nigdy nie przestaną go zadziwiać. Szczególnie cieszy japońskie &#8220;Shinigami&#8221;. Znaczy to, literalnie, &#8220;bóg śmierci&#8221;. W taki sposób przetłumaczyć pokusili się jedynie tłumacze &#8220;Death Note&#8217;a&#8221; (gdzie ów notes również został w angielskiej wersji, poniekąd słusznie &#8211; w oryginale też był po angielsku&#8230;). W Bleach to samo słowo zyskało dźwięczne tłumaczenie &#8220;strażnik śmierci&#8221;, czego Toperz za ciul rozkminić nie może. A w Kurashitsuji rzecz osiągnęła szczyt absurdu: tłumaczenie to &#8220;mroczny strażnik&#8221;. Z której strony oni są mroczni? Ale Toperz wytrwale kupił trzeci tomik. Mroczny kamerdyner jako tłumaczenie &#8220;black butler&#8221;? Dobrze. Toperz już się niczym nie zdziwi. Owszem, zdziwiła go Elisabeth. I na Undertakera i jego cudną kosę gapił się, śliniąc. Toperz najwyraźniej ma do kos i jej właścicieli pewien sentyment&#8230; który niewątpliwie zaczął się od <a href="http://rook-over-here.deviantart.com/art/GGXX-CSFAC-Testament-39791038">pana Testamenta</a> z serii Guilty Gear, którym Toperz, mimo że ewidentnie nie umiał, grał uparcie. Tak naprawdę, dobrze mu szło tylko Anji Mito. Ale Testament miał kosę.</p>
<p><b>O rany boskie</b>, jak Toperz strasznie uwielbia tiramisu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=432</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eplerenon I Spironolakton (5 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=430</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=430#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Strip]]></category>
		<category><![CDATA[chibi]]></category>
		<category><![CDATA[digital]]></category>
		<category><![CDATA[toperz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=430</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=430"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Eplerenon I Spironolakton" title="Eplerenon I Spironolakton" class="ishadow40" /></a></p>Mówiąc najzupełniej szczerze, tak właśnie mniej więcej Toperz to sobie teraz wyobraża. Gdy Toperz nie ma czasu, to nie ma czasu. Biega w rozwianym fartuchu po oddziałach i roznosi swoje ewentualne choroby zakaźne, wkuwa coś z wyrazem twarzy sugerującym kłamliwie posiadanie mózgu , płacze, że nie zda, płacze, że nie zdał bądź też wyobraża sobie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=430"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Eplerenon I Spironolakton" title="Eplerenon I Spironolakton" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Mówiąc najzupełniej szczerze, tak właśnie</b> mniej więcej Toperz to sobie teraz wyobraża. Gdy Toperz nie ma czasu, to nie ma czasu. Biega w rozwianym fartuchu po oddziałach i roznosi swoje ewentualne choroby zakaźne, wkuwa coś z wyrazem twarzy sugerującym kłamliwie posiadanie mózgu , płacze, że nie zda, płacze, że nie zdał bądź też wyobraża sobie, że jest pilotem Pirxem i przeżywa fantastyczne podniebne przygody. Natomiast, gdy Toperz ma czas&#8230; No cóż, Toperz jest niezmiernie przywiązany do swojego trybu życia. I przypuszcza, że gdyby pozwolił się w taki albo inny sposób zapuszkować, jego życie będzie przypominało powyższe.</p>
<p><b>Toperz uważa, że faceci</b> grający na instrumentach muzycznych (Toperz podkreśla to &#8216;muzycznych&#8217; na wszelki wypadek) są sexy i w ogóle dżezi. Kiedyś miał fazę na pana Osamuraisana (który, nota bene wydał właśnie płytę&#8230; której u nas nie da się kupić), a teraz przerzucił się na ThePianoGuys, którzy na YouTube pianinują brawurowo i w sposób niekontrolowany. Toperz przejrzał mnóstwo, mnóstwo różnych osobników i osobnic grających różne rzeczy i czasem mu się podobało, a czasem nie&#8230; ale dwie rzeczy bardzo warto zobaczyć i posłuchać <a href="http://www.youtube.com/watch?v=NzGgX1DihPw">Piratów z Karaibów</a> oraz <a href="http://www.youtube.com/watch?v=u-rLrMGBUv4&#038;feature=relmfu">Harry&#8217;ego Pottera</a>, oba w wykonaniu i aranżacji Jarroda Radnicha. Zwłaszcza końcówka tego pierwszego&#8230; Toperz poleca.</p>
<p><b>Możecie wierzyć albo nie</b>, ale Toperz dopiero teraz przeżywa żałobę po Severusie Snape. Przyczyna jest prosta: dopiero teraz obejrzał jego *spoiler*.Toperz się popłakał i w ogóle jest teraz dość przygnębiony. Toperz wiedział, oczywiście, że Snape *spoiler*, ale tego nie widział. I ma za swoje. *smirks*</p>
<p><b>Ponoć demo ME3</b> wyszło z triumfem z biołerowej jaskini cudów. Toperz zamierza zerknąć jednym toperzowym oczkiem. </p>
<p><b>Snape &#8211; bu hu huhu&#8230;</b></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=430</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Antagonizuj Sie Kompetycyjnie (3 Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=428</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=428#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[kredki]]></category>
		<category><![CDATA[nostalgic]]></category>
		<category><![CDATA[personifikacje]]></category>
		<category><![CDATA[stworzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=428</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=428"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Antagonizuj Sie Kompetycyjnie" title="Antagonizuj Sie Kompetycyjnie" class="ishadow40" /></a></p>Najsampierw, gdyby ktoś się zastanawiał, cóż to za szit i czemu Toperz to wkleił zamiast zamknąć mordę &#8211; Toperz ma sesję. Sesja ma to do siebie, że pochłania człowieka i robi z niego miazgę, względnie gęstą papkę. Toperz, robiąc coś pamięciowego, często zajmuje sobie ręce czymkolwiek i zdaje się na swój automatyzm ruchowy (niezmiernie przydatny, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=428"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Antagonizuj Sie Kompetycyjnie" title="Antagonizuj Sie Kompetycyjnie" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Najsampierw, gdyby ktoś</b> się zastanawiał, cóż to za szit i czemu Toperz to wkleił zamiast zamknąć mordę &#8211; Toperz ma sesję. Sesja ma to do siebie, że pochłania człowieka i robi z niego miazgę, względnie gęstą papkę. Toperz, robiąc coś pamięciowego, często zajmuje sobie ręce czymkolwiek i zdaje się na swój automatyzm ruchowy (niezmiernie przydatny, gdy Toperz śpi na prelekcjach. Asystent właściwie nic nie może mu zrobić &#8211; Toperz pilnie notuje przecież), co w niewytłumaczalny sposób pomaga jego mózgowi. Może to być robótka ręczna (patrz -> smok dla Pucha) albo cieniowanie rysunku. Niestety, testy, które Toperz porabia, zabierają mu tak dużo z i tak lichej sprawności intelektualnej, że cieniowanie wydaje się teraz Toperzowi nieosiągalnym wyzwaniem (a ma przecież szkic tancerki &#8211; Stukrotnego Srebra Północy ze Świata Meduz), więc wrzucił coś, co znalazł jakiś czas temu w książce o jakimś obrzydliwym, przed-medycznym tytule (coś o anatomii). To kolejna część jego bajki&#8230;. raczej, następna. Kolejność, jej zachowanie i oddanie jej kolejnościowości nigdy nie były mocnymi stronami Toperza.</p>
<p><b>Co do ACTA i jego</b> (jej?) wspaniałych nowych postanowień -> <a href="http://abnegat.blogspot.com/2012/01/ad-acta.html">TAK TO</a> Toperz myśli. I więcej by Toperz nie chciał pisać. Strasznie nie ma ochoty wyjść z mieszkania zakuty w kajdanki.</p>
<p><b>Z rzeczy radosnych</b> &#8211; hurra! Przyszedł Toperzowi kurierską pocztą zamówiony i wymarzony <a href="http://www.uniformix.pl/product-pol-268-Bluza-wiazana-fason-kimonowy-biala-JC100.html">fartuszek</a> lekarski. Ciul, że już czwarty w Toperza szafie. Po pierwsze, to jedyny z krótkim rękawem, po drugie jest śliczny, po trzecie &#8211; fartuchów i zegarów nigdy dosyć. Toperz sobie obiecał, że jeśli zda jakoś ładnie sesję, kupi sobie nowy naścienny zegar.</p>
<p><b>Toperz robi dosłownie</b> wszystko, byle nie musieć się uczyć. Zrobił już stosy, dołownie stosy testów, a przed nim jeszcze równie wielki stos. Ostatnio Toperz stworzył hycającego radośnie konika szachowego w formie ruchomego GIF-a, co jakiś czas piecze ciasto, umiarkowanie regularnie chodzi na treningi, robi prania, zakupy, cokolwiek. Od rivamycyn i meropenemów Toperzowi już pęka głowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=428</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie Nadwaga A Złudzenie (No Comments)</title>
		<link>http://www.toperz.cba.pl/?p=426</link>
		<comments>http://www.toperz.cba.pl/?p=426#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Toperz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog Toperza]]></category>
		<category><![CDATA[Obrazek]]></category>
		<category><![CDATA[kredki]]></category>
		<category><![CDATA[macabre]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.toperz.cba.pl/?p=426</guid>
		<description><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=426"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Nie Nadwaga A Złudzenie" title="Nie Nadwaga A Złudzenie" class="ishadow40" /></a></p>Toperzowi ciężko było dopasować do konkretnych kategorii dzisiejszą planszę, oprócz tego, że bez wątpienia jest rysowana-malowana kredkami, ponieważ w świątecznym domu rodzinnym nie ma tabletu Wacom Bamboo, którego Toperz darzy czcią fanatyczną. Tak w sumie, nie ma również skanera, który nie skanowałby na niebiesko albo nie byłby czarno-białym technicznym skanerem taty. Pierwszy kadr, którego jakość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[		<p><a href="http://www.toperz.cba.pl/?p=426"><img src="http://www.toperz.cba.pl/stuff/" alt="Nie Nadwaga A Złudzenie" title="Nie Nadwaga A Złudzenie" class="ishadow40" /></a></p><p><b>Toperzowi ciężko</b> było dopasować do konkretnych kategorii dzisiejszą planszę, oprócz tego, że bez wątpienia jest rysowana-malowana kredkami, ponieważ w świątecznym domu rodzinnym nie ma tabletu Wacom Bamboo, którego Toperz darzy czcią fanatyczną. Tak w sumie, nie ma również skanera, który nie skanowałby na niebiesko albo nie byłby czarno-białym technicznym skanerem taty. Pierwszy kadr, którego jakość papieru (zwykły, do drukarek), Toperza uderzyła w twarz dopiero po skanie, to jeden z licznych szkiców poglądowych prawdziwego, niezmutowanego serca, utworzony na podstawie kompilacji kilku rysunków z atlasu anatomicznego dla szkół licealnych (Puch-sensei twierdzi, że ma przerost prawej komory). Dziwne, ale takiego ujęcia nie było, bo jest zbyt ogólne i zewnętrzne, poza tym nie widać wyraźnego rozgraniczenia na duże tętnice. Układ naczyń na moich odwzorowaniach to wyłącznie naczynia żylne, tętnice były pogmatwane i dziwnie się krzyżowały. Pozostałe dwa powstały na świetnym papierze do suchych technik, wyłudzonym od mamy. </p>
<p><b>To jest serce ludzkie</b> mutujące w czajniczek do herbaty. Istnieje w Świecie Meduz zbrodnicza fabryka, nazywana Fabryką Kopii Ogólnego Organizmu. Jest ona zakazana na podstawie praw o dobrej śmierci, ale kieruje nią nieoficjalnie Opiekunka Ogólnego Organizmu. Trafiają tu ci przestępcy, których ona nienawidzi najbardziej: nekromanci i ludzie bezczeszczący zwłoki. Takich jest niemało, gdyż ciała niektórych mieszkańców Świata Meduz są niezmiernie cenne, również po śmierci (patrz: Areńczycy i Karnici, zwłaszcza Niebiescy). Tacy ludzie trafiają pod cichy sąd Opiekunki, a potem, zupełnie nieoficjalnie, zostają przetransporotwani do Fabryki. I tam najcenniejsze organy: mózgi i serca są mutowane (niestety, najlepiej się zaczyna mutację na otwartej klatce piersiowej żywego człowieka &#8211; mutacja <i>in situ</i>) do postaci przedmiotów codziennego użytku, które następnie są sprzedawane z odpowiednimi etykietkami. Każdy dąży do tego, by mieć przynajmniej jedną taką rzecz w domu, gdyż zaiste Opiekunka Ogólnego Organizmu, z jej spontanicznym potencjałem mutacyjnym, tworzy przedmioty niezwykłe, wyglądające na obecne i żywe. Pośród innych sprzętów przeważnie sprawiają one wrażenie jedynego prawdziwego tworu na tle cieni i iluzji.<br />
Transformacja mózgu w toku. Oczywiście, trzy obrazki składowe są o wiele większe, ale gdyby Toperz je chciał w pełni zaprezentować, rzecz byłaby nie do ogarnięcia wzrokiem.</p>
<p><b>Co robi Toperz, stworzenie</b> ambitne, medyczne i pracowite w dzień ów, wolny od pracy, czyli możliwy do wykorzystania w sposób masońsko wręcz użyteczny..? Uczy się leków wpływających na układ wegetatywny..? Pisze swój kod i walczy z klasą Sprite..? Rysuje coś wspaniałego, co zapretenduje do jakiejś artystycznej odmiany Nagrody Nobla..? Pisze coś wspaniałego..? Kąpie królika..? A otóż nie. Toperz czyta Dziennik Bridget Jones, zaśmiewając się przy tym do łez. Ona jest całkiem podobna do Toperza, pod pewnymi względami, choć Toperz nie ma ciągotek do przystojnych szefów ani sławnych prawników, nie robi też bilansu jednostek alkoholowych ani nie mierzy codziennie obwodu uda. Po prostu &#8211; jest na to zbyt leniwy.</p>
<p><b>Mimo, że Toperz został ostrzeżony</b>, i to wyraźnie ostrzeżony, nie nabył wystarczającej ilości pieczywa, by przeżyć godnie dzień dzisiejszy, dzień zamkniętych wrót do każdego sezamu. A zatem Toperz usmażył filozoficznie omlet i stracił na niego całą pozostałość swojego wspaniałego syropu klonowego, bajońsko drogiego, który zakupiła mu mama, wyraźnie poruszona tęsknotą toperzowatej latorośli za tymi malutkimi buteleczkami w nieadekwatnej cenie. Cóż, gdyby Toperz był przygotowany, dziś by nie tęsknił.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.toperz.cba.pl/?feed=rss2&amp;p=426</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

